Ciekawa jest historia powstania tej książki. Angielka urodzona w Nowej Zelandii, z zadatkami na starą pannę, poślubia dziedzica z obecnego Pomorza Zachodniego. Początki, choć włoskie i piękne, rozbijają się o codzienną rutynę i niezrozumienie. Naszej bohaterce daleko do blichtru ówczesnego świata, więc absolutnie nie martwi jej osamotnienie w oddalonym rodzinnym majątku męża. I właśnie tam czyli na skraju puszczy Wkrzańskiej w Rzędzinach/Nassenheide powstaje zapis jej pobytu i ogromnej miłości jaką darzyła […]