To jedna z takich książek, które ja nazywam „wielokrotnego użytku”. Ja zerknęłam do niej po moich ostatnich wojażach. Niby mam jakąś wiedzę związaną z religiami świata, ale po lekturze „Bozie…”, okazuje się, że nawet książka przeznaczona dla dzieci potrafi ją zweryfikować. Po pierwsze trochę porządkuje, bo autorka przepytuje w niej ludzi, którzy reprezentują dane wyznanie i to ich odpowiedzi tworzą obraz konkretnej religii. Duchowni: luterański, katolicki, prawosławny, islamski, buddyjski i żydowski opowiadają m.in o Bogu, […]