Linea Maja Ernst: Prawie wieczór, wciąż jasno

Jestem w drużynie lubiących serię Dzieł Pisarzy Skandynawskich i zasadniczo sięgam po książki z tym logo bez zastanowienia. Tym razem niestety zostałam pokonana i moja „randka w ciemno” zakończyła się połowicznym sukcesem. Być może, kilka lat temu „Prawie wieczór, wciąż jasno” wpisałby się moje refleksje na temat przemijania, relacji międzyludzkich szczególnie przyjacielskich czy postrzegania osób wykluczonych. Do mnie z „większym przebiegiem” ta lektura jakoś nie trafiła. Doceniam pomysł, żeby zgromadzić […]

Czytaj więcej

Louise Erdrich: Okrągły dom

Wcześniej czytałam ( chociaż jest powieścią później napisaną) „Rzekę Czerwoną” tej autorki i już ona dała mi przedsmak tego co mnie może czekać. To oczywiście dwie różne opowieści, ale łączy je na pewno sympatia autorki do swoich bohaterów. Narratorem „Okrągłego domu” jest trzynastolatek dorastający w latach osiemdziesiątych w Dakocie Północnej. Bardzo ważną informacją jest to, że mieszka w rezerwacie i to między innymi o problemach rdzennych Amerykanów jest ta powieść. Przy okazji […]

Czytaj więcej

Wit Szostak: Rumowiska

To była dla mnie świetna czytelnicza przygoda. Trochę „obwąchiwałam” prozę Wita Szostaka i zaczęłam od jego książki dedykowanej dzieciom. Teraz już wiem, że warto było zrobić ten krok więcej. Czytałam wcześniej, że można by się było czepiać, że esej o rzece przyklejony, że chwilami przerost formy nad treścią, że część autobiograficzna to raczej wariacje na temat itp. Z wszystkim się zgadzam, ale „Rumowiska” i tak wyróżniają się kilkoma rzeczami na tle polskich współczesnych […]

Czytaj więcej

Meghan Quinn: Póki lato nas nie rozłączy

W poszukiwaniu lekkich letnich lektur sięgnęłam po ten tytuł. Pewnie u wielu czytelników ta komedia pomyłek znajdzie większe uznanie. Ja przeczytałam czasem delikatnie się uśmiechając, czasem irytując, głównie na język, którym posługiwali się bohaterowie. Dla jasności daleko mi od krytykowania przeklinających, bo jestem z tych, którzy uważają że czasem język plugawy potrafi nieco lepiej wyrazić to co chcemy przekazać. Tutaj było intensywnie i bez sensu. Pomysł na fabułę niezbyt nowatorski, ale umówmy się że w takich […]

Czytaj więcej

Carley Fortune: Tamto złote lato

Jak przychodzi lato ( nawet polskie), to u mnie wzrasta ochota na jakieś wakacyjne lektury. Wstępem do tej konkretnej był serial, ekranizacja książki, z której bohaterowie i miejsce akcji pojawiają się „Tamto złote lato”. Serial okazał się taki sobie, ale kontynuacja ( podobnie jak pierwowzór ) wypadły znacznie lepiej. To powieść gatunkowa i pomimo pewnej schematyczności przypisanej takim romansom u mnie trafiła na dobry czas. Jest w niej nostalgia za beztroską, […]

Czytaj więcej

Thomas Mann: Buddenbrookowie. Upadek pewnej rodziny

Do tej lektury niezbędna jest krótka opowieść związana z uzasadnieniem dlaczego po nią sięgnęłam. Po pierwsze od jakiegoś czasu pojawiały mi się powiadomienia, że wydano ją w nowym tłumaczeniu. Po drugie w odległej przeszłości ogromne wrażenie na mnie zrobiła „Czarodziejska Góra”. Po trzecie w kinach pojawił się film Pawła Pawlikowskiego dotyczący autora, a ja na czytniku czytam jego biografię. Tyle znaków trudno było zlekceważyć, zwłaszcza że obiecałam sobie uzupełniać klasykę. Początek jak widać był […]

Czytaj więcej

Chimamanda Ngozi Adichie: Bilans snów

To nie tak, że „Bilans snów” jest wybitnym dziełem literackim, ale jednak warto sięgnąć po tę książkę. Po pierwsze jest o kobietach, o siostrzeństwie, ale wychodzi to poza pewne znane nam ramy. Bohaterki powieści to Afrykanki, które łamią stereotypy ich dotyczące i dla mnie to w tej książce było najbardziej fascynujące. Chiamaca, Zikora, Omelogor i Kadiatou mają różne biografie, które się zazębiają a część ich historii jest wspólna. To opowieść o relacjach, zwłaszcza o połączeniach między […]

Czytaj więcej

Robert M. Wegner: Opowieści z meekhańskiego pogranicza.

Od kilku tygodni z dużą frajdą przebywam w świecie wykreowanym przez Roberta M. Wegnera. To ogromna przygoda i ucieczka od rzeczywistości. Chyba mogę ten cykl uznać za moje comfort books. Autor zaprosił mnie do miejsc, w których słowa takie jak honor, szlachetność, szacunek to nie wyświechtane frazesy, tylko coś co charakteryzuje jego bohaterów. Meekhańskie pogranicze jest pełne fascynujących postaci, które z tomu na tom coraz bardziej lokują się w wyobraźni czytelnika. Zanim się dacie […]

Czytaj więcej

Irena Małysa: W cieniu Babiej Góry

To nasza lektura klubowa, ale okazało się że większość klubowiczów uznała, że raczej nie będzie kontynuowała znajomości z prozą Ireny Małysy. W wielkim skrócie był to dość schematyczny kryminał, którego zaletą miało być tło czyli miejsce akcji. Główna bohaterka po traumatycznych przejściach w Krakowie wróciła do rodzinnej miejscowości. Niestety jej powrót zbiegł się z sprawą, w której trzeba było znaleźć mordercę bliskiej jej osoby. Wątki współczesne przeplecione są wspomnieniami katastrofy lotniczej […]

Czytaj więcej

Sławek Gortych: Schronisko, które przetrwało; Schronisko, które spowijał mrok; Schronisko, które zostało zapomniane

W pewnym sensie to lektury klubowe, ponieważ mieliśmy przyjemność gościć autora w naszej lokalnej bibliotece i rozmawiać o nich z ich twórcą. Sławek Gortych okazał się świetnym gawędziarzem i spotkanie z nim było bardzo udane. Trudno nie wspomnieć tutaj o tym, że autor dobrze czuje się na scenie, lubi dzielić się w atrakcyjny sposób wiedzą, a kultury wypowiedzi mogłyby mu pozazdrościć tuzy medialne. Ja wcześniej przeczytałam pierwszą część cyklu i miałam kilka […]

Czytaj więcej