Joanna Lech: Drapieżcy chmur

Zdecydowanie nie jest to książka, którą powinno się czytać w listopadzie. Poetycka proza, która chwilami zachwyca frazą, ale niestety częściej irytuje apatią głównego bohatera ( żeby nie napisać „rozmemłaniem”). Joanna Lech ma duże pokłady tolerancji wobec zagubienia swojego bohatera i sporo papieru spożytkowała, żeby pokazać beznadzieję losów Leo. To historia, w której autorka portretuje mieszkańców wioski i to chyba najbardziej jej się udaje. Ponownie jednak robi to tak drobiazgowo i często się powtarzając, […]

Czytaj więcej

Zyta Rudzka: Tkanki miękkie

„Tkanki miękkie” w rankingach ważnych książek zeszłego roku pojawiają się regularnie. Ja generalnie mam sporo dystansu do takich zestawień (chyba, że z zaprzyjaźnionej grupy czytelniczej), ale w mojej najlepszej z bibliotek udało mi się ją zamówić i wbiłam się w kolejkę oczekujących. Jak mi się już tak poszczęściło, to żal było nie skorzystać. Muszę napisać, że mam nadzieję, że osoby czekające na ten tytuł, będą miały równie dużo satysfakcji z tej lektury co i ja. Jestem sobie w stanie jednak […]

Czytaj więcej