Paweł Smoleński: Syrop z piołunu. Wygnani w akcji „Wisła”

Zbieg okoliczności? No nie wiem. Wczoraj po raz pierwszy zostałam poczęstowana herbatą z piołunu i miałam nieprzyjemność jej spróbować. Teraz reportaż Pawła Smoleńskiego już nieodwracalnie będzie dla mnie nie tylko uwierał treścią, ale kojarzył się z konkretnym smakiem. Oba te doznania nie należą do najprzyjemniejszych, książkę jednak warto przeczytać, napar można sobie darować. Wydawało mi się, że krążąc literacko po pograniczach doświadczyłam już tak wiele, że niewiele jeszcze mogę doczytać. Nic bardziej […]

Dowiedz się więcej