Robb Maciąg: Rowerem przez Chiny, Wietnam i Kambodżę

Mam słabość do rowerowych relacji podróżniczych. To, że Robb Maciąg, nieco na wariackich papierach, zjeździł kilka azjatyckich krajów oczywiście mnie zelektryzowało. Nie do końca ten „pamiętnik” okazał się być tym czego oczekiwałam, ale i tak potowarzyszyłam autorowi w tej wyprawie.

„Rowerem przez Chiny, Wietnam i Kambodżę” to nie tyle opis trasy, którą przemierzył autor, ale to również wędrówka w głąb siebie i próba pogodzenia się z zdradą partnerki. Nic nie wyjawiam, bo tego dowiadujemy się na początku książki. Ta rowerowa marszruta to nie tylko zmaganie się z wspomnieniami, ale bardzo realne z jednośladem. Autor przemierzał Chiny, Wietnam i Kambodżę na nieco zdezelowanym sprzęcie, nie mając mapy. Miał za to aparat fotograficzny i dzięki temu możemy podziwiać fotki ilustrujące opowieść.

Robb Maciąg pokonał ponad siedem tysięcy kilometrów w większości omijając atrakcje turystyczne, spotykał za to ludzi, często bezinteresownie mu pomagających, ale miał też mniej przyjemne przygody. Ta książka nie jest raczej rowerowym przewodnikiem po Azji, pełni funkcję terapeutyczną. Autor przemierzył te kilka krajów dwie dekady temu, więc opisywane realia pewnie się zmieniły, ale ja podziwiam upór i hart ducha Robba Maciąga. Wynika to też z tego, że sama przez kilka chwil zwiedzałam Wietnam rowerowo i już wiem, że poza ogromną frajdą to niezłe wyzwanie.

Poniżej na zdjęciu Rzeka Perfumowa okolice Hue

Maciąg Robb. Rowerem przez Chiny, Wietnam i Kambodżę. Zysk i S-ka, 2009

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *