Lubię sagi, bo przywiązuję się do bohaterów i ciekawią mnie ich losy. Szczególnie cenię sobie takie, które w tle mają jakieś interesujące wydarzenia albo dzieją się w mało znanych mi miejscach. „Niebieski rower” był obietnicą, że tło opowieści będzie równie ciekawe jak to co spotyka bohaterów.
Rzecz dzieje się w Francji tuż przed wybuchem II wojny światowej i w jej trakcie. Główna bohaterka to młodziutka dziewczyna dorastająca wśród winnic Bordeaux. Jest nieco rozpuszczoną panienką, która swoją urodą i sposobem bycia potrafi okręcić wokół małego palca większość mężczyzn. Nie udaje jej się to jedynie z jednym, na którym jej szczególnie zależy. To początek perypetii miłosnych, które dominują w tej opowieści. Mamy w tle wydarzenia historyczne i Lea w nich aktywnie uczestniczy. Jest gehenna ucieczki przed okupantem, mamy informacje z frontu, pojawiają się wątki poświęcone walce podziemnej, jest też o kolaboracji z Niemcami.
No ale nie o tym jest ta powieść. Jej bohaterka nie ma zahamowań obyczajowych, lubi piękne stroje, w czasie bieda okupacji je wymyślne potrawy itd. Jakoś to wszystko tak odrealnione, że trudno to traktować jako miarodajne źródło informacji o epoce. Równocześnie Lea ma taki bałagan w głowie, co czyni że jej portret jest mało wiarygodny. Nie bardzo też da się uciec od skojarzeń z „Przeminęło z wiatrem”. To wręcz kalka wydarzeń powieściowych, więc jeśli ktoś będzie gotowy na znacznie gorszą wersję znanej sobie historii to Régine Deforges mu ją napisała.
Przeczytałam pierwszy tom, przejrzałam kolejne i wiem, że oczekiwania wobec tej sagii miałam zdecydowanie za wysokie. Takie sobie to było.
Deforges Régine. Niebieski rower. 1939-1942. Libros, 2001
Tłumaczenie: Regina Gręda
Cykl: Niebieski rower (tom 1)