Meghan Quinn: Póki lato nas nie rozłączy

W poszukiwaniu lekkich letnich lektur sięgnęłam po ten tytuł. Pewnie u wielu czytelników ta komedia pomyłek znajdzie większe uznanie. Ja przeczytałam czasem delikatnie się uśmiechając, czasem irytując, głównie na język, którym posługiwali się bohaterowie. Dla jasności daleko mi od krytykowania przeklinających, bo jestem z tych, którzy uważają że czasem język plugawy potrafi nieco lepiej wyrazić to co chcemy przekazać. Tutaj było intensywnie i bez sensu.

Pomysł na fabułę niezbyt nowatorski, ale umówmy się że w takich romansach nie o oryginalność chodzi. Osią historii jest kłamstwo, które powoduje że główna bohaterka udaje się na obóz będący terapią dla par z bratem swojego przyjaciela udającym jej męża. Nietrudno domyślić się w jakim kierunku podąży akcja, warto wiedzieć że bohaterowie nie tylko podziwiają gwiazdy i zachody słońca, więc jeśli ktoś nie przepada za erotyką w romansach to zdecydowanie nie jest to lektura dla niego.

Ciekawy jest koncept takiego obozu „ratującego” związki i postać dość ekscentrycznego terapeuty. Można ale nie trzeba.

Quinn Meghan. Póki lato nas nie rozłączy. Czwarta Strona, 2026

Tłumaczenie: Natalia Gawrońska

Lektor: Grzegorz Woś, Kim Sayar

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *