Moja znajomość z autorką opiera się na lekturze jednej książki, a ponieważ okazała się bardzo dobra to postanowiłam ją pogłębić. Padło na jej „zbiór ikonicznych tekstów” czyli esejów i artykułów, które ukazywały się przez ostatnie trzydzieści lat poprzedniego stulecia. To kawałek historii nie tylko osobistej autorki, ale też obraz czasów, w których tworzyła. I znowu, chociaż te teksty są na wskroś amerykańskie część są równocześnie uniwersalna. To taka lektura, gdzie nieodzownym jest poszukanie kontekstów, ale szczęśliwie posłowie i przypisy robią dobrą robotę.
Ja oczywiście nie wszystkie fragmenty doceniam jednakowo, część jest dla mnie nie do odszyfrowania, ale mam sporo zaznaczonych. „Podróż do Xanadu” z końcową refleksją: „Uczyń miejsce dostępnym dla oczu, a pod pewnymi względami nie będzie już dostępne dla wyobraźni” to świetny wstęp do burzliwej dyskusji. ” O byciu niewybranym przez wybrany przez siebie koledż”, to opis formacyjnego doświadczenia nieobojętny pewnie wielu czytelnikom. Szeptem opowiedziany manifest antywojenny w „Ojcowie, synowie, Krzyczące Orły” również zapadł mi w pamięć.
Te teksty często w oparciu o biografię autorki mają sporo autorefleksji. Joan Didion nie zawłaszcza czytelnikiem jako wielka pisarka, ona toruje drogę do własnych refleksji w oparciu o swoje wątpliwości i przemyślenia. Kobieca proza w najlepszym wydaniu. Boję się trochę tak szufladkować, ale mam nadzieję, że dla niektórych będzie to zachętą do lektury.
Didion Joan. Powiem wam, co o tym myślę. Grupa Wydawnicza Relacja, 2021
Tłumaczenie: Jowita Maksymowicz-Hamann