To nasza lektura klubowa, ale okazało się że większość klubowiczów uznała, że raczej nie będzie kontynuowała znajomości z prozą Ireny Małysy. W wielkim skrócie był to dość schematyczny kryminał, którego zaletą miało być tło czyli miejsce akcji. Główna bohaterka po traumatycznych przejściach w Krakowie wróciła do rodzinnej miejscowości. Niestety jej powrót zbiegł się z sprawą, w której trzeba było znaleźć mordercę bliskiej jej osoby. Wątki współczesne przeplecione są wspomnieniami katastrofy lotniczej z 1969 roku. Te fragmenty były chyba najbardziej interesujące.
To nie tak, że książka była słabiusieńka. Po prostu w zalewie tylu polskich bardzo dobrych kryminałów, część niestety trzeba odsiać. W sumie i Baśka z całą poplątaną biografią, i góry w tle, i mała społeczność to teoretycznie przepis na sukces. U mnie niestety nie zaiskrzyło.
Małysa Irena. W cieniu Babiej Góry. Mova, 2021
Cykl: Baśka Zajda (tom 1)
Lektor: Irena Małysa