Jakoś ostatnio nie mam szczęścia do sag albo po prostu muszę zakotwiczyć na jakiś czas w innych rewirach czytelniczych. Wobec tego cyklu miałam ogromne oczekiwania. Porównuje się go do „Downton Abbey”, a ponieważ to nadal jeden z moich ulubionych seriali to cierpliwie wyczekałam w bibliotece na kilka tomów, z którymi wiązałam, jak już wspomniałam, dużo nadziei.
” Lata beztroski” i pozostałe dwie części opowiadają o losach rodziny Cazaletów od roku1937 do końca II wojny światowej. Tom pierwszy wprowadza nas w świat mieszczańskiej londyńskiej rodziny, która spędza wakacje razem z protoplastami rodu w ich wiejskiej posiadłości Home Place. Okazuje się, że to rzeczywiście ostatnie beztroskie chwile dla trzech braci Cazaletów i ich bliskich, ponieważ nieubłaganie zbliża się wojna.
Elizabeth Jane Howard na przemian „wywołuje” członków tej dość licznej rodziny i to z ich perspektywy obserwujemy co się dzieje. To dość męczące i mocno trzeba się skupić lub ciągle sprawdzać w drzewie genologicznym kto jest aktualnie narratorem i jak tę postać posadowić wśród pozostałych. Jest to tym bardziej skomplikowane, że poza żonami, dziećmi Hugha, Edwarda i Ruperta mamy jeszcze innych bohaterów: służbę, guwernantkę czy przyjaciół.
Wszystko toczy się jak to na wakacjach dość nieśpiesznie, żeby nie powiedzieć bardzo wolno. Pozwala to nam dość szczegółowo poznać Cazaletów, ale niestety fabuła dotyczy głównie kilku reminiscencji, a w sumie ” nie dzieje się nic”. Rodzeństwo jeszcze nie domyśla się, że to ostatnie takie lato i kłopoty małżeńskie, problemy dzieci, zdrady, bezsens egzystencji czy inne bieżące sprawy staną się mniej ważne.
W kolejnych tomach, szczególnie trzecim dzieje się nieco więcej. Dorasta młodsze pokolenie i to ich perypetie zaczynają dominować.
Ten cykl cieszy się sporą estymą, więc nie chcę nikogo zniechęcać. Ja jestem świeżo po „Buddenbrookach”, jakby nie było, „sagowego wzorca z Sevres” i chociaż nie była to powieść, która rzuciła mnie na kolana to stoi ona na innej półce niż książki Elizabeth Jane Howard. Tym razem ta powolność zamiast sprawiać mi frajdę, że dłużej pobędę w świecie powieściowym, poznam lepiej bohaterów nudziła mnie i irytowała. Bywa. Wam życzę większej satysfakcji z tej lektury.
Howard Elizabeth Jane. Lata beztroski. Albatros, 2024
Tłumaczenie: Maria Gębicka-Frąc
Cykl: Saga rodu Cazaletów (tom 1)