Devney Perry: Przymierze Wróbli

Parafrazując pewne powiedzenie w obliczu bookstagramu kiepski ze mnie król, bo daję sobą rządzić*. Bywa, że czasem to poddaństwo znoszę bez większego marudzenia i tak było w tym przypadku. „Przymierze Wróbli” wyłaniało się już zewsząd, więc w końcu „przytuliłam” je w bibliotece. Pierwszy bonus był natychmiastowy, bo dość rzadko udaje mi się czytać książki tak ładnie wydane, a tu i barwione brzegi i okładka niczego sobie.

Romantasy, to dla mnie zazwyczaj odskocznia i Devney Perry „podarowała” mi kilka godzin rozrywki. Mamy młodą kobietę, która właściwie pogodziła się z scenariuszem na swoje życie, napisanym przez króla, jej ojca. Jej przeznaczeniem było zaaranżowane małżeństwo z generałem legionu władcy, które miało dawać stabilizację jego rządom. Zmienia się to wraz z przybyciem do zamku Obrońcy z sąsiedniego królestwa. Księżniczka udaje się w podróż, która okazuje się początkiem przygody.

Książka jest dość przewidywalna, Odessa bywa irytująca, wątek romansowy mało odkrywczy, ale świat wymyślony przez autorkę budzi ciekawość. Są potwory, jest magia, jest polityka. Nie przez całe prawie 700 stron jesteśmy równo zaangażowani w historię, ale ja brnęłam w nią bez oczekiwań, więc i bez wielkich rozczarowań. Przy okazji tej książki po raz kolejny sobie zadałam pytanie na czym polega fenomen popularności takich tytułów. „Przymierze Wróbli” było jedną z najczęściej kupowanych książek w Stanach Zjednoczonych. Ranking, obejmuje zarówno sprzedaż drukowaną, jak i cyfrową, zbierając dane z największych sieci księgarskich, niezależnych sprzedawców, platform internetowych oraz sklepów wielobranżowych. Szykuje się ekranizacja i dość ważna informacja, że to początek trzytomowego cyklu. Ja raczej nie planuję kontynuacji, ale sądzę, że „Shield of Sparrows” i bez mojego udziału będzie miało sporą ilość wielbicieli.

*Prawdę mówiąc, jestem królem, bo potrafię sobą rządzić.

Perry Devney. Przymierze Wróbli. Must Read, 2026

Cykl: Shield of Sparrows (tom 1)

Tłumaczenie: Sylwia Chojnacka

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *