Louise Erdrich: Okrągły dom

Wcześniej czytałam ( chociaż jest powieścią później napisaną) „Rzekę Czerwoną” tej autorki i już ona dała mi przedsmak tego co mnie może czekać. To oczywiście dwie różne opowieści, ale łączy je na pewno sympatia autorki do swoich bohaterów. Narratorem „Okrągłego domu” jest trzynastolatek dorastający w latach osiemdziesiątych w Dakocie Północnej. Bardzo ważną informacją jest to, że mieszka w rezerwacie i to między innymi o problemach rdzennych Amerykanów jest ta powieść. Przy okazji […]

Czytaj więcej

Wit Szostak: Rumowiska

To była dla mnie świetna czytelnicza przygoda. Trochę „obwąchiwałam” prozę Wita Szostaka i zaczęłam od jego książki dedykowanej dzieciom. Teraz już wiem, że warto było zrobić ten krok więcej. Czytałam wcześniej, że można by się było czepiać, że esej o rzece przyklejony, że chwilami przerost formy nad treścią, że część autobiograficzna to raczej wariacje na temat itp. Z wszystkim się zgadzam, ale „Rumowiska” i tak wyróżniają się kilkoma rzeczami na tle polskich współczesnych […]

Czytaj więcej

Thomas Mann: Buddenbrookowie. Upadek pewnej rodziny

Do tej lektury niezbędna jest krótka opowieść związana z uzasadnieniem dlaczego po nią sięgnęłam. Po pierwsze od jakiegoś czasu pojawiały mi się powiadomienia, że wydano ją w nowym tłumaczeniu. Po drugie w odległej przeszłości ogromne wrażenie na mnie zrobiła „Czarodziejska Góra”. Po trzecie w kinach pojawił się film Pawła Pawlikowskiego dotyczący autora, a ja na czytniku czytam jego biografię. Tyle znaków trudno było zlekceważyć, zwłaszcza że obiecałam sobie uzupełniać klasykę. Początek jak widać był […]

Czytaj więcej

Miłosz Szymański: Szkoda Zachodu. Opowieści z Ziem Opuszczonych

Bardzo mi się spodobał pomysł autora na tę książkę. Pisze o pustce, ale dla mnie ją wypełnia. Podobnie jak Miłosz Szymański od zawsze zastanawiam się co kryje się za tablicami miejscowości, które mijam przemieszczając się na północ Polski z Wielkopolski. Kilka takich „luk” uzupełniłam samodzielnie między innymi na wyprawach rowerowych. Trochę tych ścieżek miałam wspólnych z autorem, większość jednak to dla mnie terra incognita. Miłosz Szymański fascynuje się rejonem […]

Czytaj więcej

Chimamanda Ngozi Adichie: Bilans snów

To nie tak, że „Bilans snów” jest wybitnym dziełem literackim, ale jednak warto sięgnąć po tę książkę. Po pierwsze jest o kobietach, o siostrzeństwie, ale wychodzi to poza pewne znane nam ramy. Bohaterki powieści to Afrykanki, które łamią stereotypy ich dotyczące i dla mnie to w tej książce było najbardziej fascynujące. Chiamaca, Zikora, Omelogor i Kadiatou mają różne biografie, które się zazębiają a część ich historii jest wspólna. To opowieść o relacjach, zwłaszcza o połączeniach między […]

Czytaj więcej

Katarzyna Zyskowska: Mrok jest po naszej stronie

To trzecia książka autorki, którą przeczytałam i niestety nie zepchnęła z „podium” poprzednich. Czytana na spotkanie Klubu Czytelniczego i oczywiście jestem niezmiernie ciekawa co będą o niej sądzili inni klubowicze. Ja mam wrażenie pewnej wtórności. Podziwiam Katarzynę Zyskowską za tło, które zresztą zawsze u niej pieczołowicie przygotowane. Międzywojenna Warszawa opisana jest bardzo plastycznie, powojenne realia zresztą też. Wiem z posłowia, że Hania zainspirowana była prawdziwą postacią, pojawiają się […]

Czytaj więcej

Lidia Yuknavitch: Chronologia wody

Za takie książki kocham literaturę. Najpierw na jednej z moich ulubionych grup czytelniczych, któraś z dziewczyn napisała, że ekranizacja „Chronologii wody”, podobno nieprzekładalna na film, wyszła nieźle. Potem dopadła mnie bezsenność, którą ostatnio najczęściej „ogarniam” czytnikiem. Okazało się, że mam na nim ten tytuł, przeczytałam pierwsze zdanie i o spaniu nie było już mowy. Paradoks polega na tym, że ja staram się omijać szerokim łukiem lektury, w których krzywdzone są dzieci. Już to pierwsze […]

Czytaj więcej

Maciej Falkowski: Nasi Niemcy

Do kilku słów o tej książce przydatny będzie wstęp. Jestem z Wielkopolski i „nasi Niemcy” to dla mnie nie jest ani przypadkowa, ani kontrowersyjna zbitka słów. Od zawsze pamiętam, że poza ogólnopolską narracją o zbrodniach wojennych ( oczywiście zasadną), pojawiali się w opowieściach też Niemcy, którzy pomagali, którzy byli dobrymi sąsiadami, czy których w 1945 roku ukrywano przed wyzwolicielami ze Wschodu. Mieszkam w miejscowości, której społeczność lokalna uporządkowała cmentarz ewangelicki i próbuje dotrzeć do zapomnianych kart historii. […]

Czytaj więcej

Paweł Sołtys: Monolok

To nasza ostatnia klubowa lektura i opinie na jej temat były podzielone. Ja byłam w frakcji, „jest nienajgorzej, ale bywało już lepiej”. Trudno było się i w trakcie czytania i w trakcie dyskusji odciąć od innych literackich fryzjerów jak chociażby „kultowego” Zbyszka czy Wery Zyty Rudzkiej. Klubowicze odnajdowali jeszcze w tej prozie Grzesiuka czy Myśliwskiego. To dość krótki tekst i gawęda o świecie, którego już nie ma. Myślę, że fantastyczna rzecz dla mieszkańców Warszawy, która została utrwalona […]

Czytaj więcej

Natalka Suszczyńska: Wygoda

To lektura klubowa i jak już pisałam na forum, ja dwukrotnie sprawdzałam czy ją całą przeczytałam, bo miałam wrażenie, że ten drobiazg jest wstępem do czegoś dłuższego. Natalka Suszczyńska w migawkach pokazuje siebie i swoich najbliższych. Część jej historii „dopowiadamy” sobie w oparciu o nasze doświadczenia i wiedzę. Jeśli ktoś lubi autofikcję, która nie jest prostą opowieścią, napisana jest świetnym językiem i snuje rozważania o złożonej tożsamości narodowej i religijnej to „Wygoda” częściowo spełni te oczekiwania. […]

Czytaj więcej