Linea Maja Ernst: Prawie wieczór, wciąż jasno

Jestem w drużynie lubiących serię Dzieł Pisarzy Skandynawskich i zasadniczo sięgam po książki z tym logo bez zastanowienia. Tym razem niestety zostałam pokonana i moja „randka w ciemno” zakończyła się połowicznym sukcesem. Być może, kilka lat temu „Prawie wieczór, wciąż jasno” wpisałby się moje refleksje na temat przemijania, relacji międzyludzkich szczególnie przyjacielskich czy postrzegania osób wykluczonych. Do mnie z „większym przebiegiem” ta lektura jakoś nie trafiła. Doceniam pomysł, żeby zgromadzić […]

Czytaj więcej

Wit Szostak: Rumowiska

To była dla mnie świetna czytelnicza przygoda. Trochę „obwąchiwałam” prozę Wita Szostaka i zaczęłam od jego książki dedykowanej dzieciom. Teraz już wiem, że warto było zrobić ten krok więcej. Czytałam wcześniej, że można by się było czepiać, że esej o rzece przyklejony, że chwilami przerost formy nad treścią, że część autobiograficzna to raczej wariacje na temat itp. Z wszystkim się zgadzam, ale „Rumowiska” i tak wyróżniają się kilkoma rzeczami na tle polskich współczesnych […]

Czytaj więcej

Thomas Mann: Buddenbrookowie. Upadek pewnej rodziny

Do tej lektury niezbędna jest krótka opowieść związana z uzasadnieniem dlaczego po nią sięgnęłam. Po pierwsze od jakiegoś czasu pojawiały mi się powiadomienia, że wydano ją w nowym tłumaczeniu. Po drugie w odległej przeszłości ogromne wrażenie na mnie zrobiła „Czarodziejska Góra”. Po trzecie w kinach pojawił się film Pawła Pawlikowskiego dotyczący autora, a ja na czytniku czytam jego biografię. Tyle znaków trudno było zlekceważyć, zwłaszcza że obiecałam sobie uzupełniać klasykę. Początek jak widać był […]

Czytaj więcej

Miłosz Szymański: Szkoda Zachodu. Opowieści z Ziem Opuszczonych

Bardzo mi się spodobał pomysł autora na tę książkę. Pisze o pustce, ale dla mnie ją wypełnia. Podobnie jak Miłosz Szymański od zawsze zastanawiam się co kryje się za tablicami miejscowości, które mijam przemieszczając się na północ Polski z Wielkopolski. Kilka takich „luk” uzupełniłam samodzielnie między innymi na wyprawach rowerowych. Trochę tych ścieżek miałam wspólnych z autorem, większość jednak to dla mnie terra incognita. Miłosz Szymański fascynuje się rejonem […]

Czytaj więcej

Chimamanda Ngozi Adichie: Bilans snów

To nie tak, że „Bilans snów” jest wybitnym dziełem literackim, ale jednak warto sięgnąć po tę książkę. Po pierwsze jest o kobietach, o siostrzeństwie, ale wychodzi to poza pewne znane nam ramy. Bohaterki powieści to Afrykanki, które łamią stereotypy ich dotyczące i dla mnie to w tej książce było najbardziej fascynujące. Chiamaca, Zikora, Omelogor i Kadiatou mają różne biografie, które się zazębiają a część ich historii jest wspólna. To opowieść o relacjach, zwłaszcza o połączeniach między […]

Czytaj więcej

Virginia Evans: Korespondentka

Pewnie bym się jeszcze chwilę wahała czy przeczytać „Korespondentkę”, gdyby nie zestawienie tytułów, które pojawiają się w książce. Jedna z blogerek się na nie pokusiła i to był sygnał, żeby jej nie umieszczać na stosiku wstydu. Teraz już wiem, że to było bardzo dobre posunięcie. To zbiór listów i dla mnie już to było zachęcające. Jestem z tego pokolenia, które jeszcze korespondowało (informacja dla tych młodszych, na papierze i wytrwale). Po lekturze nabrałam ogromnej ochoty, żeby „odgruzować” karton […]

Czytaj więcej

Anna Jadowska: Dadzieja

Z książki ucieszą się chyba rówieśnicy autorki, bo pewnie niejednokrotnie odnajdą w niej świat ze swojego dzieciństwa. Szczególnie dotyczy to tych, którzy pamiętają jeszcze wioski takie jak w powieści czyli z lat osiemdziesiątych poprzedniego stulecia. Nastoletnie bohaterki Anny Jadowskiej to dziewczynki dorastające gdzieś na Dolnym Śląsku. Z opowieści wynika, że do tej miejscowości przyjeżdżają poprzedni jej niemieccy mieszkańcy, chociaż bohaterki mieszkają w starej karczmie i je te sentymentalne powroty omijają. Dziewczynki są przyrodnimi siostrami, […]

Czytaj więcej

Katarzyna Zyskowska: Mrok jest po naszej stronie

To trzecia książka autorki, którą przeczytałam i niestety nie zepchnęła z „podium” poprzednich. Czytana na spotkanie Klubu Czytelniczego i oczywiście jestem niezmiernie ciekawa co będą o niej sądzili inni klubowicze. Ja mam wrażenie pewnej wtórności. Podziwiam Katarzynę Zyskowską za tło, które zresztą zawsze u niej pieczołowicie przygotowane. Międzywojenna Warszawa opisana jest bardzo plastycznie, powojenne realia zresztą też. Wiem z posłowia, że Hania zainspirowana była prawdziwą postacią, pojawiają się […]

Czytaj więcej

Lidia Yuknavitch: Chronologia wody

Za takie książki kocham literaturę. Najpierw na jednej z moich ulubionych grup czytelniczych, któraś z dziewczyn napisała, że ekranizacja „Chronologii wody”, podobno nieprzekładalna na film, wyszła nieźle. Potem dopadła mnie bezsenność, którą ostatnio najczęściej „ogarniam” czytnikiem. Okazało się, że mam na nim ten tytuł, przeczytałam pierwsze zdanie i o spaniu nie było już mowy. Paradoks polega na tym, że ja staram się omijać szerokim łukiem lektury, w których krzywdzone są dzieci. Już to pierwsze […]

Czytaj więcej

Maciej Falkowski: Nasi Niemcy

Do kilku słów o tej książce przydatny będzie wstęp. Jestem z Wielkopolski i „nasi Niemcy” to dla mnie nie jest ani przypadkowa, ani kontrowersyjna zbitka słów. Od zawsze pamiętam, że poza ogólnopolską narracją o zbrodniach wojennych ( oczywiście zasadną), pojawiali się w opowieściach też Niemcy, którzy pomagali, którzy byli dobrymi sąsiadami, czy których w 1945 roku ukrywano przed wyzwolicielami ze Wschodu. Mieszkam w miejscowości, której społeczność lokalna uporządkowała cmentarz ewangelicki i próbuje dotrzeć do zapomnianych kart historii. […]

Czytaj więcej