Jestem niepoprawna i książki, które mają być przeniesione na ekran często lądują na szczycie mojego stosiku do przeczytania. Tak było i tym razem. Już okładka była zapowiedzią z czym przyjdzie mi się mierzyć, bo jest na niej podobno najpopularniejszy pocałunek ostatniej dekady.
„The Love Hypothesis” to klasyczny romans z nurtu „fake dating”. W tym wypadku udają, że są w związku Olive Smith, doktorantka na wydziale biologii Uniwersytetu Stanforda i profesor z tej uczelni. I jak to z takimi historiami bywa jest przewidywalnie oraz naiwnie. Gwarancja szczęśliwego zakończenia, jednak nie zawsze musi być wadą. Bezpiecznie „dowozimy” tę wiarę do finału, ciesząc się z tego jak powoli ewoluuje relacja głównych bohaterów i jak uczucie pozwala przezwyciężyć wszelkie przeszkody. Jest schematycznie, ale w tym wypadku dość dowcipnie.
Dla mnie to była „kocykowa” historia, idealna na początek jesieni. Czekam teraz na film.
Hazelwood Ali. The Love Hypothesis. Muza, 2022
Tłumaczenie: Filip Sporczyk